Kiedy negatywne nastawienie pomaga, a pozytywne szkodzi – niuanse w psychologii

Myśl pozytywnie. Lekarz kazał myśleć pozytywnie, rapował Wojtek Sokół. Czy tzw. pozytywne myślenie to dobra strategia radzenia sobie? SPOILER… To zależy, ale po kolei.

Myśli, emocje i zachowanie – czyli jak działa (błędne) koło

Schemat znany jako „kajzerka poznawczo-behawioralna” pozwala zrozumieć w podstawowy sposób naturę problemów doświadczanych przez człowieka. Jak widać, wszystko wiąże się ze wszystkim i zatacza koło. Czy będzie ono błędne? To już jest uzależnione przede wszystkim od nas.

Możemy ingerować przede wszystkim w nasze zachowanie, co się przekłada na zmianę w pozostałych obszarach. Myśli, emocje i objawy fizjologiczne pozostają z grubsza poza naszą kontrolą. Czy da się w takim razie niejako na siłę myśleć pozytywnie? Opierając się na powyższym modelu – jak najbardziej. Wzbudzanie w sobie pozytywnych myśli lub emocji to po prostu zachowanie. W określonych sytuacjach może to działać bardzo dobrze w radzeniu sobie i pokonywaniu przeciwności.

Kiedy pozytywne myślenie naprawdę działa?

Optymizm w leczeniu onkologicznym

Współczesna opieka onkologiczna coraz częściej wykracza poza ramy samego leczenia fizycznego, kładąc ogromny nacisk na budowanie odporności psychicznej pacjenta. Kluczowym filarem tej postawy jest optymizm, rozumiany zarówno jako trwała cecha osobowości, jak i modyfikowalny mechanizm adaptacyjny, który pozwala znajdować sens w obliczu traumatycznych doświadczeń.

Badania wykazują, że pacjenci cechujący się wyższym poziomem optymizmu oraz stosujący techniki pozytywnego przewartościowania rzadziej doświadczają głębokiego dystresu psychicznego, lepiej radzą sobie z rygorem leczenia i częściej deklarują tzw. wzrost potraumatyczny – nawet wiele lat po zakończeniu terapii.

Co istotne, pozytywne nastawienie nie jest darem dostępnym tylko dla wybranych. Dzięki ukierunkowanym interwencjom psychospołecznym, takim jak treningi uważności czy wsparcie w nadawaniu znaczenia chorobie, możliwe jest aktywne wspieranie procesów poznawczych, które realnie poprawiają jakość życia chorych na każdym etapie – od profilaktyki po opiekę paliatywną (Molina i in., 2014).

Kiedy pozytywne myślenie może zaszkodzić?

Optymizm jako obosieczny miecz w chorobach przewlekłych

W procesie leczenia chorób przewlekłych, takich jak autoimmunologiczne zapalenie wątroby, optymizm bywa obosiecznym mieczem. Z jednej strony, pozytywne nastawienie lekarza i pacjenta jest naturalną reakcją na skuteczną terapię, z drugiej zaś – może prowadzić do niebezpiecznego przekonania, że choroba została trwale pokonana.

Jak wskazuje literatura medyczna, kluczem do sukcesu nie jest ślepa wiara w szybkie uzdrowienie, lecz transformacja optymizmu w świadomą akceptację rzeczywistości. Zrozumienie, że dobre samopoczucie jest wynikiem dyscypliny w przyjmowaniu leków, a nie sygnałem do ich odstawienia, pozwala uniknąć groźnych nawrotów i buduje fundament pod długie, stabilne życie z chorobą, która choć dożywotnia, pozostaje pod pełną kontrolą (Weiler-Normann i Lohse, 2012).

Tłumienie emocji – ukryta cena pozytywnego myślenia za wszelką cenę

To, że tłumienie emocji nam nie służy, nie jest jedynie psychologicznym przypuszczeniem. W serii pięciu kompleksowych analiz James Gross i Oliver John udowodnili, że osoby nawykowo ukrywające swoje uczucia płacą za to wysoką cenę wewnętrzną.

Wykorzystując autorski kwestionariusz oraz opinie osób z bliskiego otoczenia badanych, naukowcy wykazali bolesny paradoks: choć osoby starają się nie pokazywać negatywnych emocji, w rzeczywistości odczuwają ich znacznie więcej niż osoby, które potrafią zmienić swoje podejście do problemu. Co więcej, badania z udziałem rówieśników potwierdziły, że taka strategia niszczy relacje – osoby maskujące emocje są postrzegane jako mniej autentyczne i trudniej budują bliskość.

Podsumowując: moment, w którym zaczynamy regulować emocje, ma kluczowe znaczenie. Przekształcenie (zmiana myślenia na początku) jest efektywne i zdrowe, podczas gdy tłumienie (walka z objawami na końcu) jest wyczerpujące i szkodliwe dla relacji (Gross & John, 2003).

Alternatywa dla pozytywnego myślenia – pesymizm obronny

Badania psychologiczne Julie Norem i Shawna Illingwortha dowodzą, że dla wielu z nas drogą do efektywności jest tzw. pesymizm obronny, czyli precyzyjna strategia zarządzania lękiem. Osoby ją stosujące celowo obniżają swoje oczekiwania i szczegółowo analizują wszystko, co może pójść nie tak.

Analiza negatywnych scenariuszy nie paraliżuje ich, lecz daje poczucie kontroli i mobilizuje do działania. Jak wykazali autorzy artykułu, próba zmuszenia pesymisty obronnego do optymizmu lub odebranie mu czasu na tę specyficzną refleksję drastycznie obniża jego wyniki. To ważna lekcja: akceptacja własnego niepokoju i oswojenie najgorszych scenariuszy mogą być w niektórych przypadkach skuteczniejsze niż niezachwiana wiara w wygraną (Norem & Illingworth, 1993).

Optymizm czy pesymizm? Podsumowanie

Wydaje się, że dla różnych osób i w różnych sytuacjach pomocne będą różne strategie radzenia sobie. Warto mieć z tyłu głowy, że to, jakie mamy nastawienie do rzeczywistości, przyszłości i siebie samych, nie jest zerojedynkowe. Warto starać się myśleć pozytywnie w określonych sytuacjach, jak również rozważać najgorszy możliwy scenariusz w innych. Nie przywiązujmy się tylko do jednej strategii. Ludzkie życie jest rzeczą dużo bardziej złożoną, niż chcieliby tego wszelkiej maści specjaliści od haseł w stylu sky is the limit – pamiętajmy o tym.

Źródła

Gross, J. J. i John, O. P. (2003). Individual differences in two emotion regulation processes: Implications for affect, relationships, and well-being. Journal of Personality and Social Psychology, 85(2), 348–362.

Molina, Y., Yi, J. C., Martinez-Gutierrez, J., Reding, K. W., Yi-Frazier, J. P. i Rosenberg, A. R. (2014). Resilience among patients across the cancer continuum: Diverse perspectives. Clinical Journal of Oncology Nursing, 18(1), 93–101.

Norem, J. K., & Illingworth, K. S. (1993). Strategy-dependent effects of reflecting on self and tasks: Some implications of optimism and defensive pessimism. Journal of Personality and Social Psychology, 65(4), 822–835.

Weiler-Normann, C. i Lohse, A. W. (2012). Autoimmune hepatitis: A life-long disease. Journal of Hepatology, 57(6), 1152–1153.

mgr. Jakub Butkiewicz

mgr. Jakub Butkiewicz

Psycholog, Interwent kryzysowy, Diagnosta psychologiczny, Psycholog kliniczny
Psycholog kliniczny (Uniwersytet SWPS), interwent kryzysowy i psychoterapeuta w trakcie certyfikowanego szkolenia CBT. Pracuję z dorosłymi zmagającymi się z lękiem i obniżonym nastrojem, opierając się na metodach o udowodnionej skuteczności: terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) i uważności (MBCT). Doświadczenie kliniczne zdobywałem w Centrum Zdrowia Psychicznego Wrocław Psie Pole. Współpracuję ze Stowarzyszeniem „Wybudzeni" (wsparcie osób wychodzących z grup destrukcyjnych) oraz fundacją „Nie jest źle", gdzie prowadzę dyżury na linii TelEmpatia i warsztaty psychoedukacyjne dla młodzieży.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *